środa, 22 grudnia 2010

Przypadkowe spotkanie

Przypadkowe spotkanie

            Planowałem w tym roku już nie umieszczać nic na blogu, ale dzisiejsze pewnie jedno z ostatnich wyjść do pubu ze znajomymi, jedno z ostatnich gdyż jak już wcześniej wspomniałem wyprowadzam się ze swojego rodzinnego miasta, upłynęło w atmosferze o kształcie sinusoidy. 

            Zaczęło się dość sympatycznie kilkoro znajomych osób grzane piwo jak to przed świętami, cicho pogrywająca muzyka sympatyczna dyskusja na tematy wszelkie. Po godzinie pojawiła się „ona” wraz ze swoimi koleżankami …. Nie zauważyliśmy siebie na początku. Po chwili usłyszałem jej głos, zacząłem się rozglądać. Zobaczyłem ją, zabolało wszystko wróciło, zabolało jak nigdy przedtem.  I co teraz, przez myśl przemknęło mi że wyjdę będę miał z głowy z drugiej strony pomyślałem że zostanę niech pomyśli że to już po za mną niech ją to zaboli. Zostałem:

            Przestałem się odzywać uśmiechałem się głupio i sztucznie … jako że ludzie z którymi byłem nie zdążyli jej poznać nie rozumieli o co chodzi po jakiś 30 min kłucie przeszło, znowu zacząłem rozmawiać żartować itd.

            Wtedy ona usłyszała bądź zobaczyła mnie i podeszła… to była najgłupsze co mogła zrobić.. rozmowa prowadziła do tego by jak najbardziej ją upokorzyć i upodlić po min już płakała po 5 wyszła z knajpy, zapłakana.

           
            10 min po niej wyszedłem i ja nie potrafiłem znieść wzroku dziewczyn które patrzyły na mnie jak bym to im powiedział, tak że cała knajpa słyszała „Spierdalaj, nie mamy o czym rozmawiać dla mnie nie istniejesz a jeśli nawet to jesteś w zakładce z napisem ‘kurwa’ ”. Zresztą rozumiem je bo one nie wiedziały, wiedział tylko jeden kolega który z nami był, myślę że teraz wiedzą… jeśli nie to trudno, mam to gdzieś, nie mam zamiaru się z tego tłumaczyć przed nikim. Inaczej nie umiałem, nie mogę się na tą kobietę patrzeć, a co dopiero z nią rozmawiać. Boli jak cholera … a teraz Jej ekscelencja nie odbiera i nie mam z kim o tym pogadać dlatego napisałem ten wpis przepraszam za skróty myślowe ale pisze to w dużych emocjach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz